Pijany kierowca BMW przejechał 500 kilometrów, po czym zatrzymał się… na płocie. Nigdy nie miał prawa jazdy

Prawdopodobnie dwa lata w więzieniu spędzi 24-letni kierowca BMW, który prowadził swoje auto pod wpływem alkoholu. Mimo, że nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, udało mu się przejechać aż 500 kilometrów. Miał jednak pecha, bo swoją podróż zakończył na płocie posesji funkcjonariusza służby więziennej.