Jak jeździło się samochodem sto lat temu? To był obłęd

Hamulce najpierw ograniczały się do klocka dociskanego do drewnianej obręczy koła dźwignią, mimo że samochody dość szybko nauczyły się przekraczać 100 km/h. Kilkadziesiąt lat temu, jak się nie potrafiło hamować kiepskimi hamulcami na kiepskich oponach, zwyczajnie się umierało.